wtorek, 8 maja 2012

Rozdział 15.



Cześć Semir!

Mówiąc szczerze jesteś ostatnią osobą, od której spodziewałam się ujrzeć wiadomość, jednak jestem pozytywnie zaskoczona. Twoje zaproszenie jest bardzo miłe i zapewne z niego skorzystam, ale to jeszcze ustalę z Michałem. 
Cieszę się, że się odezwałeś. Zawsze będziesz jedną z osób, którą zapamiętam przede wszystkim jako mojego ukochanego piłkarza. Trzymam kciuki, abyś dzielnie walczył o miejsce w jedenastce i pokazał, że naprawdę warto mieć Cię w swoim zespole.
Mam nadzieję, że nie masz do mnie żalu, że znalazłam sobie kogoś.  Ty też znajdź sobie kogoś. Nie jestem jedyną czerwonowłosą dziewczyną na tym świecie. W Nowosybirsku na pewno znajdzie się dziewczyna, która zawróci Ci w głowie. Miej tylko oczy szeroko otwarte, na pewno znajdzie się ktoś, kto pokocha Ciebie. Bo chcę, abyś zaprosił mnie na swój ślub, zrozumiałeś? 

Na sam koniec... Od jakiegoś czasu dostaję dziwne emaile. Ktoś piszę o tym, że wyjechałeś z Rosji przeze mnie. Że to moja wina. Wiesz, nawet przez chwilę myślałam, że to ty. Ale to nie ty, bo przecież nie napisałbyś do mnie dziś, prawda? 
Nie mam pojęcia, kim jest Niewarty Uwagi, ale coraz mniej mi się to podoba. Wiesz może, kto to jest? 

Odezwij się czasem. Pisz, co w Nowosybirsku, jak zespół. A co najważniejsze: jeśli kogoś znajdziesz, chce jako pierwsza o tym wiedzieć, zrozumiałeś?

Ściskam i całuję, 
Twoja Patka


Pisząc do Semira i widząc jego wiadomość czułam, że spadł mi z serca wielki kamień. Semir był dla mnie ważny, jako osoba, którą podziwiałam na moim stadionie w Poznaniu. Teraz mam jeden cel: pojechać do Nowosybirska i zobaczyć jak gra w Rosji. A mając już zaproszenie od Bośniaka wiem, że ten cel spełnię.


***
 
Polacy przez grupę szli jak burza, trzy kolejne mecze wygrali. Ćwierćfinał również nie sprawił im większych problemów. W półfinale spotkali się z Amerykanami, którzy na poprzednich Igrzyskach Olimpijskich. Nie było łatwo, bo pojedynek trwał przeszło dwie i pół godziny, trzy sety kończyły się rezultatem takim, że obie drużyny miały ponad 30 punktów, jednak to Polacy wyszli z tego obronną ręką. Kosztowało ich to wiele sił, jednak jutro czeka ich finał z Brazylijczykami, którzy pokonali w późniejszym meczu Rosjan.
Zamknęłam drzwi na klucz i postanowiłam wyjść na spacer. Po drodze dołączył do mnie Łukasz Kadziewicz, z którym naprawdę dawno nie rozmawiałam.
-Wiesz Kadziu, od początku wierzyłam, że dojdziecie do finału.
-Ja wierzyłem, że jeśli pokażemy się z jak najlepszej strony.
-Wiesz Łukasz, sądzę, że nap...-zaniemówiłam widząc Dagmarę, żonę Michała, która stała zapłakana koło niego. Najgorsze jednak stało się, gdy ten ją pocałował.
Nie mogłam w to uwierzyć, po prostu nie mogłam. Stałam jak sparaliżowana do momentu, gdy Kadziewicz tak po prostu nie odciągnął Michała od Dagmary i nie przywalił mu w twarz. Odwróciłam się i z płaczem pobiegłam do swojego pokoju. Łzy spadały po moich policzkach, a ja wrzucałam swoje ubrania do walizki. Nie mogę tu zostać.

***

Parę godzin później siedzę już w samolocie. Dość szybko załatwiłam rozmowę z trenerami i pierwszym lekarzem.  Nie lecę do Polski, Postanowiłam skorzystać z zaproszenia Semira, którego już powiadomiłam, że za parę godzin ma na mnie czekać na lotnisku. Cieszę się, że go zobaczę.
Zaschnięte łzy na moich policzkach znajdują się nadal. Przemoczony rękaw bluzy jeszcze ani trochę nie wyschnął. Jak on mógł? Mówił, że jestem najważniejsza. Że weźmie rozwód, zamieszkamy razem, w Bełchatowie i spędzimy razem resztę życia. A teraz? Teraz ja uciekam do Rosji, a on będzie walczył o złoty Medal Igrzysk Olimpijskich, z żoną u boku. A ja będę sama. Zapłakana w obcym mi miejscu.
W końcu wychodzę z samolotu. Czekam na walizkę, a gdy ją dostaję słyszę głos Semira za sobą, Odwracam się i mocno wtulam w Bośniaka. Nie wie, dlaczego przyleciałam. Zadzwoniłam mówiąc, żeby po mnie przyjechał, a gdy zapytał, co się stało obiecałam, że wyjaśnię mu na miejscu.
Znów nie hamuje łez. Semir obejmuje mnie ramieniem i zabiera moją walizkę.
-Nie płacz Patka.-szepnął cicho.
Przymykam oczy i pozwalam mu się prowadzić. Nie mam już na nic siły. Ciągle przed oczami mam widok Michała i Dagmary. Osób, które miały się rozwieść. Których miłość się wypaliła.
Semir sadza mnie na fotelu i kuca koło samochodu.
-Patka, co się stało?... Igrzyska się nie skończyły, a ty płaczesz...... Powiedz, co się stało, muszę wiedzieć.
 Nadal płacząc opowiadam, jak widziałam Michała z Dagmarą, nadal jego żoną. Mówię o wszystkim, co mówił mi Niebieskooki Ideał, a Semir na końcu tuli mnie do siebie ponownie. Poprosiłam go, aby zabrał mnie już do swojego domu, a on się zgodził. Krótko obserwowałam panoramę za szybą samochodu. Usnęłam...

***

Bośniackie Słoneczko


Spała w salonie, a ja siedziałem patrząc na nią. Jej telefon leżący na stoliku ciągle się świecił, oznajmiając, że ktoś do niej dzwonił. Kręciłem głową mając tego dość. W końcu wziąłem go do ręki. 'Misiek dzwoni'. Odebrałem.
-Patka gdzie ty jesteś? Dlaczego nie odbierałaś? To wszystko nie tak, jak myślisz, rozumiesz? Dagmara...
-Cześć Michał, tutaj Semir.-odezwałem się w końcu wychodząc z pokoju, w którym spała Patka.
-Słynny Semir, no proszę.... Jest u ciebie Patka?
-Myślisz, że odebrał bym jej telefon, gdyby jej u mnie nie było?-warknąłem.
-Spokojnie kolego, chcę porozmawiać z Patrycją.
-Po pierwsze, to śpi. Po drugie, to nie rozumiem, po co dzwonisz. Po trzecie, to ona na pewno nie chce z tobą rozmawiać. A po czwarte wracaj do swojej żony.
-Mógłbyś jej dać telefon?
-Chyba powiedziałem, że śpi.
-Nie śpi, nie wierze ci.
-Śpi, uwierz, że śpi. Zasnęła w połowie drogi z lotniska do mego mieszkania i nie będę jej budził tylko dlatego, że ty tak chcesz.
-Powiesz jej, że dzwoniłem?
-Lepiej będzie, jeśli dasz spokój, na jakiś czas.
-Ale kiedy ja nic nie zrobiłem.
-Michał nie pogrążaj się. To, że całowałeś się z żoną, którą podobno masz się rozwieść i to, że gdyby nie jeden z siatkarzy, robiłbyś to nadal na jej oczach to NIC?
-Ale...
-Daj spokój Michał. Rozmowa z tobą teraz sprawi, że w jej oczach będzie jeszcze więcej łez. Nie lubię cię, owszem, ale Patka była z tobą szczęśliwa, do dzisiaj. Idź spać, jutro gracie finał z Brazylijczykami, lepiej się wyśpij. Dobranoc.
Rozłączyłem się i wróciłem do pokoju odkładając telefon, który wyciągnąłem jej z kieszeni, gdy kładłem ją na kanapie.
-Rozmawiałeś z Michałem?
-Może tak. Nie ważne, śpij.
-Co chciał?
-Porozmawiać z tobą. Dzwonił od dobrych 15 minut, wiec odebrałem, chyba nie masz mi tego za złe?
-Nie mam. Przepraszam, że zasnęłam po drodze.
-Nic się nie stało. A właśnie, masz do wyboru kanapę, albo łóżko. Ewentualnie śpimy razem w moim łóżku, jak chcesz. Dopiero się urządzam i pokój gościnny stoi w rozsypce, ale możesz mi pomóc.
-Nie rozpychasz się?
-Chyba nie.
-Czyli śpisz dziś ze mną.
Pokiwałem głową i usiadłem obok niej, a ta wtuliła się we mnie. Miałem ją tak blisko, a nie mogłem jej mieć. Mogłem liczyć tylko na przyjaźń, ale lepsze to, niż nic.

3 komentarze:

  1. A czułam, że ten Ideał to cieć!! Wrrr jak ja takich nie cierpię! Czuję, że ona będzie szczęśliwa z Semirem.. Należy jej się to! czekam na następny:)


    Ziaba

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja miałam taką nadzieję że będą szczęśliwi z Michałem. A ten Ideał okazał się wcale nie być idealny. No oczywiście wiedziałam że będą jakieś problemy, ale to? Zachował się jak świnia i pokazał że nie jest wart Patki. A Semir może i nie może jej mieć, ale niech będzie najlepszym przyjacielem na świecie. To bardo dużo znaczy. I własnie w takich momentach widać czy nawet nie ważniejsze od chłopaka. Bo przyjaciel jest zawsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że Michał coś wywinie i nie pomyliłam się. Cieszę się, że może liczyć na Semira w takiej chwili. Pędzę pod 16 :)

    OdpowiedzUsuń